Zuzia czuje ból każdego dnia. Tylko rehabilitacja może ulżyć jej cierpieniom

Zuzia Szacoń (16 l.) nie chodzi, nie mówi, a jej kręgosłup jest skrzywiony o 45 stopni. Dziewczynka potrzebuje nie tylko nieustającej opieki, ale i intensywnej rehabilitacji. Jej mama wychowuje samotnie dwie córki. Nie stać jej na opłacanie turnusów rehabilitacyjnych, na które Zuzanna powinna jeździć trzy razy w roku. Bez pomocy ludzi o wielkich sercach nastolatka będzie skazana na cierpienie.

 

– Kiedy Zuzia przyszła na świat dostała 10 punktów w skali Apgar. Wyszłam ze szpitala ze zdrowym dzieckiem. Nic nie zwiastowało kłopotów – wspomina Adrianna Pogorzelska z Poznania, mama dziewczynki. – Córka miała 1,5 miesiąca, gdy po raz pierwszy trafiła do szpitala z powodu kłopotów z trawieniem. Okazało się, że ma wodogłowie.

Trzy operacje głowy

– Ciśnienie śródczaszkowe rosło, więc trzeba było zrobić zabiegi. Dopiero trzecia operacja się udała – wspomina mama Zuzi. Jednocześnie okazało się, że dziewczynka cierpi również na padaczkę lekoodporną. I właśnie wtedy zaczął się koszmar. U Zuzi dochodziło nawet do 90 napadów dziennie, a jej mama nie nadążała wręcz z odnotowywaniem kolejnych.

Każdy napad cofał Zuzię w rozwoju. Aż w końcu rodzina trafiła do nowego programu lekowego.

– Teraz zdarzają się tygodnie, że Zuzia nie ma ani jednego napadu. Mamy nadzieję, że ten lek zostanie po fazie testów wprowadzony, bo nie wyobrażam sobie, żeby Zuzia go nie przyjmowała – mówi pani Adrianna.

Dziewczynka od małego ma też problemy ze wzrokiem, cierpi na porażenie mózgowe. Gdy zaczęła rosnąć, pojawiły się problemy z biodrami. Musiała przejść osteotomię biodra. Założono jej na rok płytkę, aby kość mogła się zrosnąć i odbudować. Gdy myśleliśmy, że to już się unormowało, zaczęły się kłopoty z kręgosłupem – wylicza mama dziewczynki.

Skrzywiony kręgosłup

Zuzia ma skoliozę, jej kręgosłup jest skrzywiony o 45 stopni. Od 50 stopni robi się operacje. Na razie Zuzia wymaga intensywnej rehabilitacji, aby wzmocnić kręgosłup, stabilizować i pionizować głowę. Dochodzi do tego nauka chodzenia. Musi mieć też zakładany specjalny gorset. Wtedy kręgosłup jest nieco mniej dokuczliwy. – Najwięcej jednak daje rehabilitacja. Jeśli tylko możemy, jeździmy na turnusy rehabilitacyjne. Jeden trwa 12 dni i kosztuje ok. 8600 zł, ale widać po nich ogromne zmiany u Zuzi. Przynoszą niesamowite efekty – mówi mama.

Ćwiczenie sprawiają, że Zuzia nie cierpi

Mamy Zuzi nie stać na opłacanie kilka razy w roku turnusów rehabilitacyjnych. Samodzielnej matce trudno nawet udźwignąć finansowo wydatki na leczenie córki, a te sięgają 4 tys. zł miesięcznie. Dlatego pani Adrianna i Zuzia bardzo potrzebują pomocy. Bez dobrych ludzi, którzy wspomogą finansowo rehabilitację dziewczynki, nie będzie ona mogła żyć bez ciągłego bólu. – Bardzo proszę każdego, kto może, o pomoc mojej córeczce. Dzięki turnusom rehabilitacyjnym nie tylko nie będzie cierpiała, ale również będzie mogła się rozwijać, a to dla mnie i dla Zuzi jest ogromnie ważne. Chciałabym, aby moja córka żyła bez bólu – mówi pani Adrianna. Fundacja Faktu chce zebrać dla Zuzi 8 tys. zł.

Aby pomóc Zuzi, zrób przelew na konto zbiórki Fundacji Faktu Serce dla Dzieci, nr 44 1240 6292 1111 0010 7095 3236, dopisek SERCE lub szybki przelew ze strony FundacjaFaktu.pl, zakładka Chcę pomóc.

 


Zbiórka Fundacji Faktu

Na tę rodzinę spadła lawina nieszczęść

Każdy dzień jest wielkim zmaganiem dla Eweliny Gondko i jej rodziny. Aby mogła wyjechać na turnus rehabilitacyjny potrzeba 6 tys. zł. Dla niektórych to mało, ale dla tej rodziny to majątek.

1,5 proc.

1,5 proc. podatku dla Fundacji Faktu. Ratuj z nami chore dzieci. KRS 0000353781

Wpływy z 1,5 proc. dla Fundacji Faktu to konkretna pomoc dla wielu chorych dzieci i ich rodziców, którzy codziennie proszą nas o wsparcie. Nawet niewielkie wpłaty przekładają się na godziny zbawiennej rehabilitacji, sprzęt rehabilitacyjny czy terapię logopedyczną.

Świąteczna akcja Fundacji Faktu

Marlenka cierpi na nieznaną chorobę. Jej mama też toczy walkę o życie.

W życiu rodziny z Mokrej na Podkarpaciu każdy dzień to zmagania z chorobą małej Marlenki. Dziewczynka od urodzenia cierpi na poważną niepełnosprawność, a rodzice szukają desperacko odpowiedzi na pytanie — jaka choroba ją tak bardzo dotyka?

Świąteczna akcja Fundacji Faktu

Każdego dnia walczymy o Marikę

Ma 6 lat, a dopiero zaczyna stawiać pierwsze kroki i mówi zaledwie kilka słów. Marika jest bardzo chora, urodziła się z wieloma wadami, ale jej mama robi wszystko, by stała się jak najbardziej samodzielna. Pani Kamila samotnie wychowuje córkę. Każdy z nas może pomóc w tej walce o lepsze jutro Mariki. Cenna jest każda złotówka.

Zbiórka Fundacji Faktu

Nie ma leku dla Nadii, nadzieją jest rehabilitacja

Malutka Nadia Polańska z Woli Węgierskiej na Podkarpaciu ma zaledwie pół roku a już musi się mierzyć z wielkimi przeciwnościami losu. Mimo to jej twarz promienieje, gdy tylko widzi bliskich. Rodzice nawet przez chwilę nie tracą nadziei na lepsze życie dla swojej córeczki. Ale, aby takie było, maleństwo musi przejść skomplikowaną operację czaszki.

Zbiórka Fundacji Faktu

Nasz syn zmaga się z wielkim bólem. Rodzice Dawidka proszą o pomoc

Takich dzieci, jak Dawid z Zawiercia jest kilkanaścioro na świecie. Aby znaleźć przyczynę jego cierpienia rodzice Dawida zjechali cały kraj.