Pomogliśmy Sandrze kupić cyberoko!

Pogrążona w śpiączce od pięciu lat nastolatka – dzięki Fundacji Faktu i ludziom wielkich serc – dostała sprzęt, który pozwoli jej komunikować się ze światem.

To ogromny sukces Fundacji Faktu i czytelników Faktu. Razem uzbieraliśmy 10 tysięcy złotych i pomogliśmy odmienić życie Sandry Bitau z Chełmna.
Przed laty nastolatka była szykanowana przez koleżankę i chciała odebrać sobie życie. Od tego dnia Sandra jest w śpiączce. O jej wybudzenie walczy jej mama – pani Wanda.
To dzięki jej uporowi i nieustępliwości okazało się, że wbrew opiniom lekarzy Sandra słyszy i widzi, ale uwięziona w własnym ciele nie jest w stanie się komunikować ze światem. Pomóc w tym miało C-Eye, specjalny komputer, który śledzi ruch gałek ocznych.
Dzięki niemu osoby sparaliżowane lub pogrążone w śpiączce mogą przekazywać informację o swoich potrzebach, emocjach, a co najważniejsze mogą ćwiczyć i pobudzać pracę mózgu. Niestety, koszt takiego urządzenia jest gigantyczny, bo wynosi około 25 tysięcy złotych.
Nie ma jednak rzeczy niemożliwych! Fundacja Faktu uzbierała blisko połowę tej kwoty i pomogła zakupić sprzęt. W zbiórkę pieniędzy poza Fundacją Faktu zaangażowali się również mieszkańcy Chełmna, to dzięki nim udało się uzbierać pełną kwotę na zakup sprzętu.
- To dla nas bardzo ważne, że mogliśmy pomóc Sandrze w zakupie tego niezwykłego urządzenia, które pozwoli jej komunikować się ze światem. Potrzebna suma początkowo wydawała się ogromna. Jednak dzięki pomocy wielu wrażliwych ludzi, także wielu czytelników Faktu i Fakt 24.pl, udało nam się w ciągu zaledwie kilku miesięcy zebrać na ten cel ponad 10 tysięcy złotych  – mówi Joanna Szczypek, wiceprezes Fundacji Faktu, która zorganizowała zbiórkę na elektroniczne oko dla Sandry.
– Jestem szczęśliwa i wdzięczna. Teraz Sandra może powiedzieć mi jeśli coś ją będzie bolało i może ćwiczyć. To kolejny krok w drodze do jej wybudzenia. Dziękuje wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do zakupu tego urządzenia – mówi wzruszona Wanda Bitau, mama nastolatki.


Pomóżmy!

Ewa pilnie potrzebuje nowego wózka

Każda wyprawa poza dom to wielka radość dla Ewy. Jednak bez wózka, z którego wyrosła dziewczynka będzie musiała zostać w czterech ścianach. Potrzebna jest nasza pomoc!

Pomóżmy!

Będziemy walczyć o Weronikę

Państwo Bassakowie dali szansę porzuconej dziewczynce. Kilka miesięcy po adopcji okazało się, że jest poważnie chora. – Płakaliśmy razem – wspominają.

Pomóżmy!

Nie ma cudownego leku dla Dominiki. Ratuje ją tylko rehabilitacja!

Ludzie często pytają, po co rehabilitować Dominikę, i tak nie wyzdrowieje. Utrzymanie głowy to dla niej olbrzymi wysiłek. Udaje się tylko dzięki rehabilitacji. Łatwiej też przełyka jedzenie, lżej oddycha, lepiej śpi w nocy. Właśnie po to jest ta rehabilitacja, aby poprawić komfort życia naszej chorej córki - tłumaczy Małgorzata Michalska, zastępcza mama 13-letniej Dominiki.

Pomóżmy!

Trzeba naprawić nóżki Janka

Aby ratować zdrowie ukochanego synka, państwo Ciesielscy musieli się zapożyczyć. Operacja uwolnienia mięśni nóg kosztowała 10 tys. złotych. To jednak nie koniec ich problemów, bo bez intensywnej i kosztownej rehabilitacji cały ból ich syna pójdzie na marne.

11. Urodziny Fundacji Faktu

Urodziny Fundacji Faktu. W trudnym roku pandemii 140 dzieci dostało pomoc.

Oto jak wielkie są serce Czytelników Faktu. Dzięki nim mogliśmy w tym trudnym czasie być z naszymi podopiecznymi i udzielać im pomocy. Dotarła aż do 140 maluchów dotkniętych chorobami i niepełnosprawnością. Fundacja Faktu kończy właśnie 11 lat i mamy wiele powodów do dumy!

Efekt Domina

Wyrwać dzieci z imigranckiego getta

Przenosiny do Kostaryki miały być szansą na wyrwanie z ubóstwa dla imigrantów z Nikaragui. Trafili do dzielnicy nędzy. Dominika Kulczyk daje nadzieję dzieciom i kobietom z imigranckiego getta.